Pokazywanie postów oznaczonych etykietą D jak deser. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą D jak deser. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 listopada 2014

Mini serniczek z czekoladowym makaronem



Kiedy tylko zobaczyłem konkurs z Makaronem Czaniecki, od razu wiedziałem że wezmę w nim udział, bo do wygrania jest 10 tysięcy zł na wycieczkę marzeń !:) Dlatego postanowiłem wymyślić przepis niebanalny i zarazem smaczny - wymyśliłem dwa... Gdzie byście pojechali, gdybyście mieli możliwość pojechania w dowolny zakątek świata ? Mi marzy się już od dawna Kuba, jej klimat, ciągle świecące słońce i wszystkie zakątki Hawanny. Z drugie strony chciałbym zwiedzić jakąś część Azji - Chiny, Japonia, Nepal ? Spróbowanie chińskiej kuchni na pewno było by genialnym doświadczeniem :) Ale najpierw trzeba wygrać konkurs :)
Więc teraz przepis na makaron na słodko, a dokładnie w postaci mini serniczków :)





Składniki: 

Ciasto:
150 g mąki pszennej
70 g masła
2 łyżki śmietany 18 %
2 łyżki cukru

Farsz:
4 łyżki makaronu w kształcie ryżu Czaniecki
100g białego sera do sernika
opakowanie cukru z prawdziwą wanilią
ćwierć tabliczki czekolady
1 jajko
40 ml śmietanki kremówki

Przygotowanie: 
1. Z podanych składników zagniatamy ciasto i wkładamy je na 30 minut do lodówki, owijając w folię aluminiową
2. Gotujemy makaron zgodnie z przepisem, odsączamy i układamy na talerzyku, blaszce lub papierze do pieczenia tak jak na poniższym zdjęciu.
3. Roztapiamy czekoladę i rozlewamy ją po naszym makaronie- jak na zdjęciu poniżej.
4. Wstawiamy makaron do zamrażalki do zastygnięcia, następnie wyjmujemy i łamiemy na małe kawałki.
5. Mieszamy w osobnej misce ser, śmietankę, jajko i cukier oraz dodajemy nasz czekoladowy makaron.
6. Ciasto wykładamy na foremkę do mini tart a następnie wylewamy naszą masę i pieczemy przez około 30 minut w 180 °C 


     

zBLOGowani.pl

poniedziałek, 8 września 2014

Pomidorowa Panna Cotta

UWAGA UWAGA !
Już jest ! Ruszył Dolnośląski Magazyn Bloggerów Kulinarnych " Kocioł"
Pracowaliśmy nad nim, abyście mogli czytać go z przyjemnością i czerpać z niego inspiracje :)
W pierwszym numerze za gwiazdy wzięliśmy pyszne, nie tylko czerwone pomidory i kształtne gruszki.
To własnie oni są naszymi bohaterami, znajdziecie przepisy tradycyjne ale i nowatorskie jak ten mój dzisiaj - pomidorowa panna cotta :)
Kocioł to przedewszystkim odkrywanie naszego regionu, gospodarstw które produkują najlepsze produkty czy miejsc na dolnym śląsku gdzie możemy dobrze zjeść :)
Jeżeli jesteście ciekawi przepisu na lody pomidorowe czy innych nowych przepisów w blogosferze to zapraszam - Magazyn " KOCIOŁ"


Składniki: 


-300 g śmietanki 30 %
-250 g domowego przecieru -pomidorowego
-3 łyżki miodu
-sok z ½ pomarańczy
-2 łyżeczki żelatyny































Przygotowanie:


Śmietankę wlewamy do rondla i zagotowujemy. Następnie zmiejszamy ogień i dodajemy sok z pomarańczy, przecier pomidorowy i miód – mieszamy do połączenia składników i krótko gotujemy.
Żelatynę rozpuszczamy w gorącej wodzie, a następnie wlewamy do śmietanki.
Całość rozlewamy do filiżanek i odstawiamy do ostygnięcia, gdy ostygnie wstawiamy na 5 godzin do lodówki
.

wtorek, 2 września 2014

Suflet owocowy " Almette"

Dzisiaj pierwszy przepis od dłuższego czasu. Wiele się działo, ale i wiele będzie się dopiero dziać, także zapraszam Was do obserwowania moich kulinarnych podbojów :) Wiele planów, wiele marzeń i mam zamiar każde spełnić, kilka jest, że tak powiem " in progress" haha :) Dzisiaj przepis na suflet :) Mieliście okazje widzieć mój przepis na suflet czekoladowy, ale ten, powstał na potrzeby konkursu i jest zupełnie mój :)






Składniki :

- 2 łyżki masła
- 2 łyżki mąki
- szklanka mleka
- 3 jajka
- 1,5 łyżki cukru
-łyżeczka tymianku
- borówka amerykańska lub jagody
- opakowanie serka Alemette Fruit ( wiśnia i żurawina)















Przygotowanie: 

1. Rozpuścić w garnku masło, dodać mąkę i mieszać szybko i dokładnie aż powstanie zasmażka.
2. Dolewać powoli mleko i mieszać aż powstanie jednolita masa ( beszamel)
3.Do jeszcze ciepłej masy dodać żółtka, serek Almette, cukier i tymianek oraz lekko rozgniecione borówki - odstawić do wystygnięcia
4. Ubić białka na sztywną pianę, i gdy masa ostygnie, dodawać porcjami.
5. Piec w kokilkach przez około 15 minut w 180 ° C








sobota, 26 lipca 2014

Polskie sakiewki :)



Dlaczego polskie ? Bo w ich nadzieniu znajdują się 4 polskie produkty oznaczone znakiem ChNP ! JEst to ogromne wyróżnienie dla produktów, które są doskonałe :)
Poniewaz uwielbiam takie akcje, gdzie promowane są polskie produkty, biorę udział w konkursie " Blog ze znakiem smaku" . Trzymajcie kciuki za moją wygraną :)

Takimi produktami są u mnie :

WIŚNIA NADWIŚLAŃSKA : jest lokalnym typem wiśni sokowej, występującym w pasie nadwiślanym, od Ożarowa do Lipska. Nadwiślanka ma owoce wyraźnie mniejsze od owoców odmian uprawnych, o intensywniejszej barwie – od ciemnoczerwonej do bordowej, taki sam kolor ma jej sok. Charakteryzuje się ona także intensywnym, lekko cierpkim i wyraźnie kwaskowatym smakiem, a także mocnym aromatem.

JABŁKA ŁĄCKIE: 
Określenie „jabłka łąckie” jest zarezerwowane dla grupy określonych odmian z terenu Kotliny Łąckiej. Owoce te charakteryzują się dość wysoką kwasowością, tzw. „górską zieloną nutką”, wyjątkową soczystością i aromatem, a także wysoką jędrnością miąższu oraz rumieńcem większym i wyraźniejszym niż jabłka danego gatunku pochodzące z innych miejsc. W dodatku, jak mawiają sadownicy, „nie rdzewieją” – czyli obrane nie brązowieją.

OSCYPEK: 
Oscypek to wędzony owczy ser wytwarzany na Podhalu. Robi się go ręcznie z owczego mleka (czasem z niewielką domieszką krowiego), w okresie od maja do września. Jak? Po wydojeniu zwierząt zlewa się mleko przez lniane płótno do drewnianego wiadra, aby pozbyć się zanieczyszczeń, np. ździebeł słomy. Następnie do mleka dodaje się tak zwany „klog”, czyli wysuszoną podpuszczkę, która je ścina (albo „klaga”, jak mówią górale). Zwarzoną masę odciska się z serwatki i formuje w kształt „wrzeciona”. Charakterystyczne oscypkowe zdobienia powstają poprzez odciśnięcia sera w rzeźbionej, drewnianej foremce zwanej „oscypiorką”. Takie prawie gotowe oscypkowe wrzeciono moczy się następnie przez dobę w solance i układa pod dachem bacówki. Tam wędzi się w zimnym dymie z palonego wewnątrz niewielkiego ogniska i dojrzewa, nabierając przez okres od kilku do kilkunastu dni specyficznego zapachu i jasnobrązowego koloru o herbacianym odcieniu. Dojrzały oscypek jest twardy, słony, o wyraźnym posmaku wędzenia.

MIÓD WRZOSOWY : 
Miód wrzosowy to taki, w którym znajduje się ponad 50% pyłku wrzosowego. Tymczasem w miodzie z Borów Dolnośląskich zawartość pyłku wiodącego dochodzi nawet do 80%, co stanowi o jego wyjątkowości nawet wśród miodów wrzosowych. Wyjątkowy jest także jego skład: wysoka zawartość proliny (aminokwasu), niska sacharozy i wodyInformacje pochodzą ze strony : http://www.trzyznakismaku.pl/produkty


Składniki : / na 4 sakiewki/
- 1 jabłko łąckie
- garść wiśni nadwiślańskiej

- 2 łyżki miodu wrzosowego z Borów Dolnośląskich
- szczypta cynamonu
- szczypta kardamonu
- 1 "pierożek" oscypka
- 2 łyżki pokruszonych orzechów nerkowca
- arkusz ciasta francuskiego

















Przygotowanie:

1. Miód, kardamon i cynamon rozgrzać w rondelku.
2. Do rondelka dodać pokrojone w kostkę jabłka, wydrylowane wiśnie i orzechy- skarmelizować
3. Oscypka pokroić w drobną kostkę
4. Zawartość rondelka przenieść do miski- wystudzić.
5. Do miski dodać oscypka
6. Ciasto francuskie podzielić na 4 części, i jeżeli trzeba rozwałkować aby powstały kwadratowe kawałki :)
7. Za pomocą kokilki formować sakiewki- kwadratowe kawałki ciasta wyłożyć kokilkę, do środka nakładać farsz a następnie zakleić górę (Jak na zdjęciu poniżej) Zaklejone posmarować żółtkiem.

8. Piec w temp 200 °C przez okolo 15 minut.

czwartek, 6 lutego 2014

WALENTYNKOWO- creme brulee z malinowym coulis i migdałową kruszonką

Walentynki
To święto już za tydzień- więc akurat czas na pomysły jak je spędzić. 
Ja proponuje upichcić coś takiego :) Bardzo łatwe, a zaszokujecie swoje drugie połówki...
Sposób podania musi wyglądac jak z restauracji z 3 gwiazdkami ! Wtedy efekt jest naprawdę cudowny :)

                                             


200 ml śmietanki 30 %
10 g cukru z prawdziwą wanilią
3 żółtka
2 łyżki cukru
300 g malin mrożonych
2 łyżeczki cukru
3 łyżki czerwonego wina wytrawnego
50 g mielonych migdałów
łyżka masła
2 łyżeczki cukru
szczypta mielonego kardamonu
2 łyżki mąki


Creme brulee:
1. Zagotować śmietankę z cukrem z prawdziwą wanilią
2. Żółtka utrzeć lekko z cukrem, tylko do momentu aż zaczną zmieniać kolor
3. Śmietankę wlewać porcjami do żółtek mieszając.
4. Przelać do kokilek i piec w temperaturze 100 °C przez 50 minut, a następnie schłodzić w lodówce przez co najmniej 5 godzin.
Coulis malinowy:
1. Maliny zagotować (do czasu ich "rozpadnięcia się") z cukrem i winem)
2. Przetrzeć przez sito aby pozbyć się pestek. Ponownie wstawić na palnik
3. Gotować do czasu zgęstnienia sosu ( ok. 10 minut)
Kruszonka:
1. Wszystkie składniki utrzeć w palcach do uzyskania kruszonki.
2. Piec w temperaturze 180 °C przez około 5 minut.

Podanie:
Na środku wylać coulis malinowy, na nim położyć serce ( wcześniej wyciągnąć creme brulee z kokilek i foremką do ciastek wyciąć serce). Wszystko obsypać kruszonką i listkami mięty.

                              

niedziela, 3 listopada 2013

Panna cotta miętowo-cytrynowa

 
 
 
Panna cotta czyli po włosku gotowana śmietanka. Jest to pyszny deser pochodzący właśnie z Włoch.

Istnieje jedna podstawowa receptura na panna cotte, którą można łatwo modyfikować i powstają genialne smaki !
Taki deser niestety nie jest dla cierpliwych ponieważ, musi on się chłodzić w lodówce co najmniej dobre 2 godziny- no ale dla takiego smaku warto poczekać !:)

   
- 250 ml śmietanki 30 %
- 250 ml mleka
- 3 łyżeczki żelatyny
- 80g cukru
- 8 listków mięty
- starta skórka z jednej cytryny
- łyżka soku z cytryny
- mleczko skondensowane do polania



1. Zalej żelatynę 2 łyżkami mleka i odstaw na 5 minut
2. Śmietankę, mleko, cukier, skórkę i sok z cytryny oraz posiekane listki mięty zagotować.
3. Dodać żelatynę i gotować aż do jej rozpuszczenia
4. Rozlać do filiżanek i odstawić do ostygnięcie
5. Gdy ostygnie przykryć folią spożywczą i odstawić do lodówki na około 3 godziny.
6. Przed podaniem, filiżankę zanurzyć we wrzątku, wetdy nasza panna cotta lepiej upadnie na talerz.
7. Polewamy mleczkiem skondensowanym ( można również polać innym sosem np. owocowym )