wtorek, 22 lipca 2014

Katowice- KRYSZTAŁOWA :)


Ostatnio spodobało mi się jeżdżenie po restauracjach i nieco ich opisywanie dla Was :)
Ostatnio znalazła się recenzja restauracji w Nysie, która została zrewolucjonizowana przez Magdę Gessler :)
Dzisiaj recenzja restauracji, którą kiedyś miała w swoich ramionach Magda Gessler, ale od niedawna pod swoje skrzydła wzięła ją Maria Ożga- finalistka programu MasterChef. Restauracja znajduje się w centrum Katowic, więc czekała mnie dłuższa podróż :) Ale już teraz Wam zdradzę, że BYŁO WARTO !




Tak jak już wspomniałem znalezienie "Kryształowej" jest bardzo łatwe, bo tuż obok znajduje się kilka przystanków tramwajowych :))
Po wejściu do restauracji wita Nas bardzo miła obsługa :) Tutaj już duży plus !
Kelnerka zaprowadza Nas do stolika. Wnętrze restauracji jest cudowne, zrobione w stylu retro, mnóstwo luster, rysunków, grube stylowe firany, ogromne okna. W tle leci stara polska muzyka, która nadaje dodatkowego klimatu restauracji. Stoły elegancko zastawione. Wszystko perfekcyjnie !











Menu jest równie imponujące co wnętrze. Karta jest podzielona, znajdują się w niej m.in. propozycje dnia oraz "pierwsze dary lasu".





Na początku zaczynamy od startera, czyli bułek ze smalcem... pysznym smalcem ! :)



Od początku wiedziałem, że chce spróbować coś sezonowego- dlatego wybrałem Zupę kurkową z kładzionymi kluskami i koperkiem oraz smażone na złoto pierogi z oscypkiem i kurkami.





Szczerze powiem Wam, że spodziewałem się że te dania bedą genialne. Idealnie przyprawione, ciasto na pierogi miękkie i rozpływające się w ustach a farsz... niebo w gębie! Szkoda że nie zapytałem o przepis :(

Wzieliśmy również zestaw, który proponuje kryształowa :)






Jednak kluski na śląsku to są kluski ! Pyszne, delikatne, miękkie, bez grudek :)

Moi drodzy ! Na koniec, chciałbym Wam bardzo gorąco polecić restaurację Kryształowa. Ja pomimo przejechania 150 km wcale tego nie żałuje i obiecuje że Wy również nie będziecie.

OCENA oczywiście 10/10 !!! :)

PS: W każdą niedziele Maria Ożga serwuje " śląski łobiod", dlatego jeżeli będzie tylko okazji przyjade na prawdziwą śląską rolade ! A kto wie, może będę miał kiedyś możliwość gotowania razem z Marysią - bardzo bym chciał :)

1 komentarz: